Czy spadną opłaty za śmieci?

Dobre wieści płyną z Ministerstwa Klimatu. Wiceminister Jacek Ozdoba przedstawił zakres planowanych zmian w przepisach dotyczących gospodarki odpadami, które dotyczyć będą m.in. kar za ich niewłaściwe pozbywanie się.

„Chcemy zaostrzyć kary za nieodpowiednie postępowanie z odpadami. Chodzi m.in. o porzucanie ich na terenach publicznych, tj. drogach, placach czy terenach zielonych. Podwyższone kary, wraz z udoskonalonymi metodami identyfikowania sprawców, pozwolą na ograniczenie tego typu negatywnych zachowań”

W prace nad zmianą prawa zaangażowani byli także samorządowcy, co pozwala podejrzewać, że ich postulaty zostały uwzględnione.


„Polskie samorządy długo czekały na ten dzień. Dzięki współpracy samorządów z Ministerstwem Klimatu udało się wypracować odważne zmiany, które oznaczają oszczędności dla naszych mieszkańców” - zachwalał prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny.

Jakie zmiany nas czekają?

Po pierwsze, Ministerstwo Klimatu zaproponowało zaostrzenie kar za nieodpowiednie postępowanie z odpadami. Obecnie kary za porzucanie odpadów na terenach publicznych lub prywatnych są znacznie niższe, niż koszty ich legalnego pozbycia się. Planowane jest zwiększenie kar za zaśmiecanie miejsc publicznych (dróg, ulic, placów ogrodów, plaż, trawników lub zieleńców) do 5000 zł. Do tego samego poziomu wzrosną również kary za wyrzucanie nieczystości na cudzym gruncie polnym.


Po drugie, pojawi się możliwość indywidualnego rozliczania mieszkańców. Gmina, która zapewni samodzielnie lub we współpracy z właścicielem nieruchomości możliwości techniczne identyfikacji, który lokal w budynku wielorodzinnym segreguje odpady, a który nie, będzie mogła zastosować znacznie bardziej sprawiedliwe rozliczanie opłat według lokali, a nie całego budynku. Odpowiedzialność zbiorowa za wynik segregacji w budynkach wielorodzinnych powoduje konieczność podwyższania opłat wszystkim mieszkańcom budynku, nawet jeśli większość jego mieszkańców przykłada się do segregacji.


Zmienione zostaną także wartości procentowe recyklingu odpadów dla gmin. Od 2021 r. obowiązywać będzie nowa metoda, a poziomy będą sukcesywnie i stopniowo rosnąć (2021 – 25%, 2022 – 30%, 2023 – 35%, 2024 – 45%) do wymaganego na 2025 r. poziomu 55%. Rozporządzenie Ministra Środowiska zakładało recykling w gminach w 2018 roku w wysokości 30%, zaś w 2019 na poziomie 40%. Normy jednak nie zostały spełnione a wytyczne Unii, zakładające recykling tworzyw sztucznych na poziomie 50% w roku 2020 okazały się zbyt trudne do wprowadzenia w Polsce. Właśnie z tego powodu, minister Ozdoba zdecydował się wprowadzić tak wysokie progi procentowe, by Polskie samorządy stopniowo przygotowywały się do wypełnienia założonej normy, 55% w roku 2025. Tak wielki skok, w tak krótkim czasie będzie bardzo kosztowny.


W Gliwicach wciąż żywe są kontrowersje wokół sposobu naliczania opłaty śmieciowej, która liczona jest od powierzchni mieszkania, a nie od ilości osób w nim zamieszkujących. Z pewnością nie można uznać, iż jest to metoda sprawiedliwa. Gliwiczanie cały czas czekają na lepsze rozwiązanie. Każdy sposób naliczania opłaty śmieciowej ma jednak swoje wady. Jak opłaty śmieciowe w Gliwicach wypadają na tle innych miast regionu? Sprawdził to portal www.24gliwice.pl:


Ile zapłaci za wywóz śmieci 4-osobowa rodzina w lokalu o pow. 70m2

  • GLIWICE 70,9 zł/msc

  • ZABRZE 110,8 zł/msc

  • CHORZÓW 107,6 zł/msc

  • RYBNIK 88 zł/msc

Ile zapłaci za wywóz śmieci 1 osoba zamieszkująca lokal o pow. 70m2?

  • GLIWICE 70,9 zł/msc

  • ZABRZE 27,70 zł/msc

  • CHORZÓW 26,90 zł/msc

  • RYBNIK 22,00 zł/msc


Podczas organizowania przetargu na wywóz odpadów komunalnych w Gliwicach padały różne propozycje mające na celu zmniejszenia kosztów tego zadania. Jedną z nich był podział miasta na mniejsze sektory w celu dopuszczenia do przetargu mniejszych firm specjalizujących się w usuwaniu odpadów z miasta. Tak się jednak nie stało, a przetarg wygrała firma Remondis.


“W Gliwicach od lat karty rozdaje monopolista, czyli Remondis. W maju tego roku firma zażyczyła sobie za dwuletni kontrakt 83,9 mln złotych (wcześniejsza umowa opiewała na ponad 20 mln złotych mniej – 59,9 mln zł.). Jedyny konkurent Remondisu, spółka Komunalnik z Nysy zaoferowała kwotę minimalnie wyższą (warto dodać, że opinie na jej temat w Internecie pozostawiają wiele wątpliwości, co do jakości prowadzonych usług).” - podaje 24.gliwice.pl


Analizując sytuację śmieciową w naszym mieście należy pamiętać, iż Miasto Gliwice posiada 20% udziałów w spółce Remondis Gliwice Sp. z o.o.


Zapisz się do naszego Newslettera

Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków „Program Rozwoju Organizacji Obywatelskich

na lata 2018-2030 PROO”.