Zapytania - czyli aktywność gliwickich radnych w 2020

Przywilejem radnych poza składaniem interpelacji jest także składanie zapytań. Ich forma jest luźniejsza niż ma to miejsce w przypadku tych pierwszych, natomiast odpowiedź na nie musi zostać udzielona. Mogą być one składane do poszczególnych referatów/wydziałów w urzędzie miasta/gminy, a nie bezpośrednio do prezydenta, jak ma to miejsce w przypadku interpelacji.




Niestety, gliwiccy radni nie korzystają ze swoich uprawnień. W 2020 roku zaledwie ośmiu radnych złożyło zapytania. Nie jest w pełni zrozumiałym dlaczego znacząca większość nie korzysta z dostępnych instrumentów, które umożliwiają prowadzenie kompleksowej kontroli władzy samorządowej. Zapytania pozwalają radnym uzyskać odpowiedź na nurtujące pytania. Czy pozostali są aż tak dobrze doinformowani, i nie muszą już zadawać pytań…?


Radni jako przedstawiciele swoich wyborców w radzie miasta pełnią wiele funkcji. Bez wątpienia decyzje o redystrybucji środków oraz sprawowanie nadzoru nad prezydentem i jego urzędnikami, są najważniejszymi z nich. Pełna wiedza w danej sprawie pozwala podjąć dobre decyzje dla miasta i jego mieszkańców. Niekwestionowaną liderką w kierowaniu zapytań jest Krystyna Sowa. Od początku roku złożyła ich aż 33, co przekłada się na średnią bliską pięciu miesięcznie. Równie aktywnymi radnymi okazali się Tomasz Tylutko, który złożył 19 zapytań oraz Łukasz Chmielewski - 18. Mniej aktywni okazali się Marcin Kiełpiński (9 zapytań), oraz Agnieszka Filipkowska (3 zapytania). Tylko jednym zapytaniem na koncie mogą się poszczycić Piotr Gogoliński, Krzysztof Kleczka oraz Katarzyna Kuczyńska-Budka. Pozostali radni nie złożyli żadnego zapytania w roku 2020.





Zapisz się do naszego Newslettera

Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków „Program Rozwoju Organizacji Obywatelskich

na lata 2018-2030 PROO”.